Miejski Sort – Razem Lyrics

[Zwrotka 1: Gabi]
Razem nie osobno przejdziemy każde bagno
Nawet nie chce wiedzieć ilu już odpadło
Odpadło (odpadło) nic tu nie poradzę
Stare dobre czasy a my dalej razem
Z większym bagażem, sukcesów, porażek
Urazów i pragnień w rodzinnym klimacie
Co było to było u bliskich mam wsparcie
Serducho wypełniam miłością nie fałszem
RAZEM z braćmi o lepsze jutro walczę
Nienawiść pierdolę zemstę tym bardziej
Zwrotę z szacunku na bicie tu kładę
Muzyka rozdziałem którego nie zamknę
Popatrz mi w oczy, zobaczysz tam prawdę
Cierpiałam już tyle, Ty zdechł byś na starcie..
Ty zdechł byś na starcie

[Zwrotka 2: Narczyk]
Wiesz jak to jest, raz lepiej raz gorzej
Ale wszystko Tobie rap moim prekusorem
Teraz wszyscy razem z dobrym przekazem
Działamy w komitywie aby lepsze było życie
Wszystkich nas, Ciemna Strefa cały czas
O tym co otacza nas Prawdy Smak
Dobry mach leci dla was piękny bas
Miejski Sort chciałeś tego no to kurwa masz
Razem czy osobno ważne by zachować twarz
W końcu jedno mam nie potrzeba nam tu fam
Tylko dobrych ludzi życzę tylko wtedy się nie nudzi nam
Szybciej to niż dobro to do Ciebie to wróci
Wróci wróci na bank
(wróci wróci na bank – DDK RPK)

[Zwrotka 3: Dudek RPK]
Razem Razem wszyscy teraz i tutej
Słowo dla Ciebie posłuchaj raz nie strugaj koguta
Wychowani to się liczy wychowanie dalej ćwiczyć
Filmy filmy przekaz dalej usłyszysz
Liczysz sam na wiele mieć dla siebie jest blisko
Razem można więcej w net rozpierdolicie wszystko
Poszło w blokowisko Miejski Sort i Gabi rozumieć
Słowo razem pierw nie musiałbyś się nie dławić
Gdziekolwiek tam jesteś człowieku weź to sobie
Posłuchaj sto razy, przetnij poukładaj w głowie
Co powie Tobie człowiek dziś z membrany na stukany
Razem z bratem raźniej czy w grupie trzeba dać radę

[Zwrotka 4: Kłyza]
Nie pytaj nigdy więcej czy Razem czy osobno
Szybko pogoniony ten co chciał splamić nasze godło
Pozostali prawdziwi i robiony przez nich rap
Jak nawinął Rychu Peja ”a Ty dziobem kłap kłap”
Miejskie Sorty i koncerty i rymy wzięte z życia
Każdy z nas jest diamentem, koroną jest ulica
Przede wszystkim ziomuś stąd czerpana jest
Praca, studio, hobby, dom, i osiedlowe akcję
U nas wszystko zajebiście póki tu stoimy razem
Wysyłamy wersy w świat dla tych co kumają bazę
Na pohybel wszystkim tym co se szydzą i nie wierzą
Wiara jednak czyni cuda lecz oni o tym nie wiedzą
Chuj wam w dupę kurwy stare ciśnie wam Kłyza Lic
Miejsca gdzie żądzą zasady, twarda bania no i spryt
A Ty chwytaj konsumencie wśród tych wszystkich wyroków
Ciemna Strefa Miejski Sort i pozdrowienia z bloków

[Zwrotka 5: Bonus RPK]
Razem, znów tym razem wieżdżamy na bazę
Raz że to nam daję szanse dwa że awans przyjdzie z czasem
Zajarani rapem od zawsze na zawsze rap jest dla na wielkim skarbem
Nie na plecach garbem, Razem stworzyliśmy markę która owocuję
Dziś dobrym utargiem, pewnie już nie jeden gryzie wargę
Ciemnej Strefy kartę wciąż podnosimy range
Ty delektuj się tym stylem jak ja blantem ta
Doceń propagandę z serca wyjętą prawdę
Lub spierdalaj na drzewo i naśladuj pandę
Razem Ponad Kilo to nie klocków lego handel
Jakbyś przeżył to co my wtedy nie patrzył byś kantem
Razem ponad prawem chuj z jakim zakazem
Co dzień łamię tą blokadę kiedy palę trawę
Zamiast tu umieszczam życie kurwy wprowadzają
Zamęt , nic nie będzie nam zabraniał
Żaden błazen taa

[Zwrotka 6: Warunia]
Razem przeciwko jebanej obłudzie
Razem osiągniemy cel a krew zostanie na bucie
Choć życie jest trudne Razem damy radę
Wsparcie od ziomali a tym nigdy nie pogardzę
Dostaliśmy szansę to jak dar od Boga
Ciemna Strefa Polska z nami jest załoga
Zobacz jak się poznasz co to jest lojalność
Nie dam splamić tego godła nawet żebym miał spaść na dno
Interesi nas bardzo co się dzieję na tym świecie
Zostawiamy ślad na bitach puszczamy go w eter
Żaden kurwa ferment jesteśmy tu razem
Gabi Miejski Sort RPK jedziemy dalej
Poznaj co jest fałszem poznaj czym jest dobro
Myślę o tym co się dzieję a nie jak być mogło
Żaden kurwa modłok tylko rap dla ludzi
W kręgu moich ludzi nie próbuj tu kurwo brudzić
To jest rap od serca to jest dla podwórek
To CS z charakterem, jebać w dupę chałturę

[Zwrotka 7: Kokot RPK]
A teraz wszyscy razem wyrzućcie ręce w górę
Wypijcie za to pompę i złapcie za to chmurę
To Miejski Sort dla ulic i podwórek
Rap który wychowuję tak jak nas wychował
Byś nie zmarnował czasu jaki Ci pozostał
Zostaw stare sprawy i przestań je roztrząsać
Tu lekiem nie jest woda mówi Ci to chłopak
Który się wydostał z zaciśniętej pętli
Więc do góry głowa po zimie przyjdzie wiosna
Jeśli masz oparcie w zaufanych ziomkach
Kolejny numer kosa jak zwykle mocna dawka
Słuchają na głośnikach słuchają na słuchawkach
I nikt nie powie basta bo wzrasta natężenie
My ciągle na tej scenie robimy zamieszanie
Będziemy grali dalej bo mamy więcej w planie
Ty wiesz doskonale że to nie byle gadanie
Będziemy grali dalej bo mamy więcej w planie
Ty wiesz doskonale że to nie byle gadanie
Będziemy grali dalej bo mamy więcej w planie
Ty wiesz doskonale że to nie byle gadanie
Będziemy grali dalej bo mamy więcej w planie
Ty wiesz doskonale że to nie byle gadanie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *